skąd wziąć pomysł na książkę
Kreatywność,  Rozwój,  Warsztat autora

15 sposobów jak znaleźć pomysł na powieść

Jeśli szukasz odpowiedzi na pytania jak znaleźć, gdzie znaleźć oraz skąd wziąć pomysł na powieść, książkę, opowiadanie, historię, to dobrze trafiłaś. Być może masz dość czekania na cud, zależy ci na czasie lub lubisz chodzić na łatwiznę — twoja motywacja nie ma dla mnie znaczenia. Daję gotowe rozwiązania, których dostosowanie i użycie pomoże ci ruszyć z miejsca.

Na grupach poświęconych pisarzom bardzo często widzę zapytania o pomysł. Najczęściej w odpowiedziach przewijają się dwie tendencje: albo ktoś mówi, że masz szukać inspiracji w życiu, albo twierdzi, że nie dostaniesz gotowca i musisz radzić sobie sama. Ja to widzę trochę inaczej, inaczej na co najmniej piętnaście sposobów.

Wujek Google

Dobry research to podstawa. Możesz szlifować tę umiejętność poszukując odpowiedzi na pytanie: „Jak znaleźć pomysł na książkę?”. Wystarczy, że wpiszesz to w wyszukiwarkę, a wyskoczy ci przynajmniej dziesięć artykułów na ten temat. Prosta acz czasochłonna metoda, bo wymaga przeczytania kolejnych tekstów. Na szczęście zrobiłam to za ciebie — nie dziękuj.

Blogi tematyczne

W swojej ignorancji przeoczyłam fakt, że istnieje wiele ciekawych blogów o sztuce pisania. Z tego powodu założyłam Mathie Rocks; byłam przekonana, że robię coś innowacyjnego. Myliłam się. Jeśli tylko dobrze poszukasz, znajdziesz blogi, na których autorzy dzielą się swoją wiedzą i podpowiadają, między innymi, jak znaleźć pomysł na książkę.

Grupy tematyczne (Facebook)

Większość z nich zrzesza amatorów, którzy błądzą tak samo jak ty. Członkowie, którzy mają trochę więcej wiedzy, bardzo często zadzierają nosa, narzucając swoje zdanie jak uświęconą prawdę ostateczną. Niemniej warto dołączyć do grup, bo w zalewie nic nie wnoszących komentarzy, czasem można wychwycić coś wartego uwagi.

Pinterest

Najwięcej wartościowych treści na temat sztuki pisania znalazłam na zagranicznych stronach. Możesz zgooglować odpowiednie hasło albo skorzystać z Pinteresta, na którym w prosty sposób znajdziesz artykuły na konkretne zapytania. Fajne jest to, że pod każdym pinem masz masę kolejnych, powiązanych tematycznie linków. Ja proponuję wyszukać hasło writing prompts i skorzystać z jednego z wielu pomysłów. Niektórzy twierdzą, że korzystanie z gotowców to zło. Nie zgadzam się. Osobiście uważam, że pisanie fanfiction jest dużo gorsze.

Ranking Wattpada

Nie ma nic złego w inspirowaniu się historiami, które odnoszą sukces. Wejdź na ranking, zobacz co się dobrze czyta; określ, czy to twój klimat i czy umiałabyś poprowadzić podobną historię. Pozmieniaj szczegóły, dodaj coś od siebie i już — to dobry punkt wyjścia.

Schematy

Chodzenie wydeptaną ścieżką jest okej, o ile idziesz we własnych butach. To znaczy korzystaj z popularnych wątków, ale pisz je po swojemu. Nikt nie mówi, że musisz wymyślić koło na nowo, bo wiadomo, że już tego nie dokonasz. To, co możesz zrobić, to opowiedzieć od nowa jego historię. 

Coś wpisało się w schemat, bo był na to popyt i mimo powtarzalności ludzie nadal tego łaknęli. Zdradzę ci sekret: oni nadal tego łakną. W większości przypadków opisy, w których powiela się schemat (przykładowo: bad boy x good girl) są krytykowane. Paradoks jest taki, że krytykują go dwie grupy osób: te, które piszą w niszy, mają mało czytelników i wkurza je fakt, że niezmiennie trwa hype na oklepane wątki oraz te, które finalnie zostaną twoimi czytelnikami, bo lubią takie historie. 

Nie widzę sensu wymyślania czegoś totalnie oryginalnego i pozornie wybitnego, zwłaszcza, jeśli dopiero zaczynasz. Bardzo łatwo o potknięcie. Poza tym z pisaniem jest trochę jak z tworzeniem nowego produktu komercyjnego: jeśli czegoś nie ma, to nie dlatego, że nikt tego nie wymyślił, ale w znakomitej większości przypadków czegoś nie ma, bo nikt tego nie potrzebował.

Life is life, nanananana

Większość autorów twierdzi, że inspiruje ich życie. Przyznaję, że… szczerze im zazdroszczę. Pisanie o codzienności w ciekawy sposób to sztuka, której nie posiadłam. Nie ma nic prostego w [teoretycznie] obiektywnej ocenie otoczenia i zbudowaniu na tym historii.

Naturalnie inspirowanie się życiem to także fabularyzowanie prawdziwych historii, jak na przykład katastrofy lotnicze, porwania czy pościgi. Wybierz sobie wydarzenie, które jakoś cię zaciekawiło i dopisz do niego własny przebieg zdarzeń. 

Co do inspirowania się własnym życiem: nawet jeśli twierdzisz, że twoje życie jest nudne, pamiętaj, że jako pisarka masz moc — moc uruchamiania wspomnień, marzeń i lęków. Odnieś się do emocji, które wywołują w tobie te konkretne rzeczy i użyj wyobraźni by nadać im kształt. 

Co by było, gdyby…

To jedno z wielu ćwiczeń, które jest kreatywne i bardzo pobudzające. Lubię w nim brak ograniczeń i złych odpowiedzi. Im bardziej nierealne, tym robi się ciekawiej.

Co by było, gdyby okazało się, że mama Avy żyje i przez cały ten czas była więziona przez Blake’a?

Co by było, gdyby okazało się, że Blake nie jest ojcem Samuela?

Co by było, gdyby okazało się, że Samuel jest bratem Avy?

Co by było, gdyby okazało się, że Ava jest śmiertelnie chora?

Co by było, gdyby okazało się, że…

Powyższe pytania dotyczą mojej powieści i jej bohaterów, ale to ćwiczenie można wykonać od podstaw.

Co by było, gdyby na świecie już nigdy nie urodził się żaden chłopiec?

Co by było, gdyby zwierzęta zaczęły nabierać ludzkich cech?

Co by było, gdyby woda w oceanach zrobiła się słodka?

Co by było, gdyby okazało się, że ludzie nie potrzebują tlenu do życia?

Co by było, gdyby okazało się, że chmury naprawdę są zrobione z waty cukrowej, a na końcu tęczy można znaleźć skarb?

Co by było, gdyby każdy wyśniony sen spełniał się w ciągu następnego tygodnia?

Co by było, gdyby…

Ćwiczenia na kreatywność

W sieci znajdziesz rozmaite ćwiczenia na twórcze pisanie. Niektóre są śmieszne, niektóre nudnawe, wszystkie przydatne. Przykładowo: weź gazetę, przeczytaj kilka nagłówków, połącz je w całość i zobacz, co z tego wyjdzie. Możesz też wybrać pięć przypadkowych zdań z pięciu różnych artykułów. Proponuję również użyć story cubes albo wymyślić kilka dziwnych pytań (np. Dlaczego brat twojej koleżanki od dwóch dni udaje, że jest ptakiem? Dlaczego lepisz bałwany z błota i zakładasz im różowe kamizelki?) i spróbować na nie sensownie odpowiedzieć, używając przypadkowo znalezionych w słowniku słów. To tylko rozgrzewka, ale może okazać się, że będzie punktem wyjścia dla nowej historii.

Słuchaj ludzi, obserwuj, zadawaj pytania

Mogłabym to podciągnąć pod punkt „Inspiruj się życiem”. Idź do galerii handlowej, usiądź na ławce i popatrz na ludzi. Przystanek autobusowy również się nada. Zobacz, jak są ubrani i jaki mają wyraz twarzy. Zwróć uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Jeśli mają towarzystwo, posłuchaj, o czym rozmawiają. Zastanów się, co sprawiło, że znaleźli się w tym miejscu; o czym mogą myśleć; dlaczego wybrali takie buty; od kogo dostali tę biżuterię; czy smakował im obiad. Wymyśl ich życie na nowo.

Jednocześnie nie zamykaj się na dobre historie. Czasami pani w sklepie, dziecko w parku czy pan u lekarza może mieć coś ciekawego do opowiedzenia.

Na czym się znasz

Zastanów się, w czym jesteś dobra, na czym się znasz i jaką mogłabyś zbudować wokół tego opowieść. Nie piszesz poradnika ani słownika pojęć. Dopisz fabułę, stwórz bohaterów wokół myśli, którą chciałabyś przekazać. Pisanie o tym, co znasz, jest prostsze, bo masz wiedzę, której nie musisz szukać i łatwiej jest oddać autentyczne emocje.

Co lubisz, czego nie lubisz

Trochę jak z tym, na czym się znasz: możesz pisać o tym, co lubisz, albo wypowiedzieć wojnę temu, co cię drażni, boli, denerwuje. Spisz sobie listę tematów. Weź kartkę, na środku napisz hasło i poprowadź strzałki z pierwszymi skojarzeniami. Potem twórz skojarzenia od skojarzeń — w ten sposób uzyskasz szerszy pogląd na dany temat oraz to, co chciałabyś przekazać.

Bardzo chciałabym napisać o…

Przed snem naszykuj kartkę i długopis, może być telefon. Następnego ranka obudź się, daj sobie chwilę na odzyskanie jasności umysłu i pozwól myślom płynąć. Zadaj sobie pytanie, o czym tak naprawdę chciałabyś napisać. Nie zastanawiaj się, nie analizuj sensu czy wyjątkowości pomysłu. Zapisz wszystkie pierwsze myśli, które cię nawiedzą.

I had a dream…

Tak przy okazji szykowania kartki, długopisu i telefonu: niektóre sny mają ogromny potencjał fabularny. Staraj się zawsze mieć pod ręką coś do notowania. Wiele razy miałam piękne sny, ale poranna rutyna sprawiała, że zapominałam je spisać i po czasie umykały mi istotne szczegóły.

Łącz i mieszaj

To oczywiste, ale pozwolę sobie przypomnieć, że nie musisz korzystać tylko z jednej metody. Możesz je dowolnie łączyć i mieszać, z każdej brać to, co będzie ci najbardziej odpowiadało. W ramach ćwiczeń spróbuj przejść przez wszystkie, ale finalnie znajdź złoty środek, uszyty na miarę twoich potrzeb.

ZA DUŻO POMYSŁÓW — KTÓRY WYBRAĆ?!

Tak oto przechodzimy od zera do milionera. Masz kilka pomysłów, każdy potencjalnie genialny, i nie wiesz, za który się zabrać. Przede wszystkim: gratuluję! Pierwszy krok za tobą, masz pomysł, którego tak szukałaś. 

Musisz jednak wiedzieć, że dalej jest tylko trudniej. Sam pomysł nie wystarczy, liczy się realizacja. Przed tobą tworzenie elementów składowych fabuły: bohaterów, wątków głównych, wątków pobocznych, plot twistów. Jeśli skorzystasz z powyższych podpowiedzi, być może uda ci się uniknąć blokady i proces pisania będzie jak przyjemny spływ kajakowy na niezbyt rwącej rzece — powoli, ale pewnie.

Tu przechodzimy do sedna: wybierz ten pomysł, który najbardziej czujesz. Jeśli jest feeling, podświadomie tworzysz kolejne sceny, oczami wyobraźni widzisz bohaterów jak żywych, dialogi same piszą się w twojej głowie, a na myśl o pisaniu czujesz radość i podniecenie, to jest pomysł, za który powinnaś się zabrać.

Wszystko notuj!

Zeszyt, notes, długopis i telefon to najlepsi przyjaciele pisarza. Zawsze miej przy sobie coś, gdzie będziesz mogła zrobić notatkę. Kiedy już wpadniesz w rytm i poczujesz flow, zdziwisz się, ile nowych pomysłów przychodzi bez większego wysiłku. Nie daj im zginąć, zawsze wszystko notuj.

Mały bonus, bo kto nie lubi gratisków

Czy wiesz, że w czeluściach internetów można znaleźć kreatory gotowych pomysłów na fabułę? Ktoś pokusił się o stworzenie takich potworków, a ja uznałam, że warto ci je pokazać. Obsługa wymaga podstawowej znajomości języka angielskiego, ale c’mon… Od czego jest Tłumacz Google.

Random Plot Twist Generator — potworek numer jeden

The Writer’s Plot Idea Generator — potworek numer dwa

Mam nadzieję, że ten artykuł wydał ci się pomocny. Jeśli nie masz problemu z wymyślaniem nowych historii, to może znasz kogoś, komu przydałoby się trochę inspiracji? Pamiętaj — sharing is caring!